PROSZĘ
- renata_rakoczy

- 24 mar 2020
- 2 minut(y) czytania
Proszę
Ucz miłować każdego dnia
Człowieka bliskiego, dalekiego
Ucz miłować tak jak Ty miłujesz
Bo miłość największa to Ty
Ucz miłować we dnie i w nocy
W słońcu, deszczu i burzy
Boże ❤
I tak dziś doszło, że
Miłuj bliźniego jak siebie samego...
To para
To działa jak idzie w parze.
Sama miłość własna doprowadza do egoizmu.
Samo miłowanie bliźnich doprowadzi do oczekiwań a to w konsekwencji do wyczerpania i uznania siebie za bidulaka.
Jedno i drugie to pycha.
A pycha to brak miłości.
Granica między jednym a drugim jest bardzo cieńka i gdy idziesz sam, bardzo łatwo zboczyć. Jak na grząskim piasku.
Ps. Doświadczyłam jednego i drugiego bez fundamentu. Na piasku.
Miłuj bliźniego jak siebie samego idzie w parze a fundamentem tego jest Jezus, Bóg.
Jego miłość do nas a nasza do Niego jest tym trwałym fundamentem, gdzie burza, wichura może gwizdać. A ta miłość (fundament) jest stała.
To koło, które się pięknie dom/yka. To energia, która pięknie krąży. To jak każdy dzień i noc, pory roku... krążą... jak nasza ziemia. To jest równowaga.
I na takim gruncie...miłości Boga (wzajemnej)... budujesz dom. ON jest tym centrum i na tym wyrasta, utrzymuje się miłość bliźniego jak siebie samego.
Jak w realu.
Jaki świat wewnątrz taki i na zewnątrz .
Dokładnie jak dziś mieszkanie, które jest w malowaniu. Czyli na dziś... w bajzlu.
Nooo... pokój już zrobiony a korytarz w trakcie😁 A to w ujęciu mikro a makro również widać dziś. Mikro buduje makro.
Jest co robić 😍
Takie dziś me doświadczenie i upadek kolejnej zasłony, maski, iluzji którą żyłam.
Co dalej... nie wiem.
Wiem jedno... że jesteśmy
w Jego rękach, sercu. Bożym ❤
Bo wszyscy jesteśmy jego dziećmi.
Chwała Ci Panie 😇




Komentarze