
PRAKTYKA UWAŻNOŚCI
- renata_rakoczy

- 5 lip 2023
- 2 minut(y) czytania
PRAKTYKA UWAŻNOŚCI
Obecna chwila jest jedyną, w jakiej żyjemy, zawiera w sobie przeszłość i przyszłość. Przewidywanie, zamartwianie się to bieg w przyszłość, rozpamiętywanie minionych zdarzeń to cofanie się do przeszłości. Uważność to reflektor skierowany na tu i teraz, bycie świadomym chwili obecnej.
Kiedy jesteśmy uważni, nie osądzamy, nie walczymy, nie opieramy się zdarzeniom, uczuciom, stanom wewnętrznym. Akceptujemy wszystko takim, jakim jest.Pierwszy krok to być obecnym, wejść w bliski kontakt z chwilą, nawet jeśli nam się ona nie podoba. To rodzaj laboratorium, w którym badamy własny potencjał. – Rozpoznajemy, że cokolwiek o sobie myślimy, jesteśmy czymś znacznie więcej – wyjaśnia Kabat-Zinn.
Często nie myślimy o sobie dobrze, zakładamy, że gdyby ludzie wiedzieli, jacy naprawdę jesteśmy, nie lubiliby nas. A nawet że jesteśmy bezwartościowi, że nie ma dla nas nadziei. Bierze się to z naszych ran, z tego, jak byliśmy traktowani jako dzieci. Unikamy bliskości w obawie, że kiedy za bardzo zbliżymy się do kogoś, zostaniemy „zdemaskowani”, wyda się, że coś jest z nami nie w porządku.
Tymczasem dopóki oddychamy, jest z nami bardziej w porządku niż nie w porządku – niezależnie od tego, co na ten temat podrzuca nam umysł.
Najważniejsze to „spocząć w świadomości”, zatrzymać się w doświadczeniu danej chwili, sprawdzając co jakiś czas, gdzie jest umysł. Jeśli „odleciał” – sporządza na przykład plan zajęć na najbliższy tydzień albo listę zakupów – można sprowadzić go ponownie do tu i teraz, posługując się oddechem.
Rozmawiamy o odczuciach, emocjach, które pojawiły się podczas medytacji. Na przykład smutek – pod nim kryją się często silniejsze emocje: żal, niepokój, lęk, złość. Ważne, żeby od nich nie uciekać, pobyć z nimi, pozwolić im przepłynąć, odejść.
Im bardziej dopuszczamy do siebie jakiś stan umysłu, tym bardziej uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy naszymi lękiem czy złością, smutkiem czy nudą. Możemy wykorzystać energię tych uczuć, by wzrastać – wyjaśnia Kabat-Zinn.
Poeksperymentujmy: co będzie, kiedy – zamiast odsuwać się od czegoś, czego się obawiamy – otworzymy się na to. W takiej postawie tkwi potencjał wzrostu. Jeśli unikamy trudnych emocji, możemy utrzymać pozorną równowagę w życiu, ale tak naprawdę oddzielamy się od siebie, blokujemy własną energię.






Komentarze