POGODA
- renata_rakoczy

- 6 lut 2020
- 2 minut(y) czytania
I może coś w tym jest!
Ale czy czasami ten dobry humor to nie chwilowa maska?
Ubranko, które na chwilę założę.
I owszem...
Poczuję się lepiej.
I kolejny raz to zrobię gdy spadnie ciśnienie na dworze.
I takim sposobem nauczę samą siebie.
Jak reagować w chwilach dla mnie mało korzystnych.
Ale...
Właśnie na swym własnym doświadczeniu.
Dochodzę, że to jak ta tabletka.
Że jak boli to wezmę tabse, syrop i przejdzie.
Przejdzie... na chwilę.
A ja nadal nie docieram skąd tak i dlaczego tak mam.
Nadal tylko zewnętrznie się łagodzę.
Nie przeczę, że to jest dobre.
Ale...
Pojawia się myśl... dlaczego pogoda ma na mnie taki wpływ?
Dlaczego ciśnienie na dworze ma zmienić me ciśnienie!
I obserwując siebie dochodzę do wniosku.
Że to tylko moje doświadczenie.
Usłyszane, zasłyszane w dzieciństwie.
Bo... przecież od stuleci, z babci i prababci wszyscy tak mówili.
No to i ja tak dziś... lecę z tym samym wierszem.
Ale...
Czy lepiej mi z tym?
Czy lepiej się czuję jak zgonię swoje samopoczucie na zewnątrze aspekty pogody?
Czy na dłuższą metę coś zmienię?
NIE!
Dochodzę do momentu, że już bardzo chcę lepiej, zdrowiej i radośniej a tu ....
Noszzzz....
I tak do samego środka swego jestestwa.
I czuję, że żal, złość i cały ten śmietnik.
Sprawia, że jedziesz na fali... on winny, ona winna, pogoda, system o co tam jeszcze jesteś w stanie sobie sam wymyśleć.
Bo tak lżej, łatwiej no i jestem usprawiedliwiona.
Byle by jak najdalej odsunąć od siebie.
A wszystko z dzieciństwa i tego naszego doświadczenia realnego z nieprzebaczenia, niepogodzenia, niewiary.
Zamknięcia na dobro od Boga.
Bo ileż razy powtarzasz sobie.
Noooo... ja tak mam.
Oj... już taki jestem.
Och... to po babci.
Ej... daj spokój.
Bo jak dziś właśnie usłyszałam od klientki.
Nooo... praca nad sobą jest trudna.
Może i jest.
Może i nie.
Dla każdego wg. własnego myślenia.
Nie bez kozery mówią "jak myślisz tak masz".
Ale ta praca (praca nad sobą) to jedyna na tej ziemi, która można powiedzieć, że nam się opłaca.
To nasza decyzja wewnętrzna.
Czy chcę tkwić w strachu czy w miłości.
Bo...
Przebaczenie daje wolność
Pogodzenie daje pokój
Wiara daje solidny fundament.
A wszystko zmienia nas samych i otwiera serce.
A to dalej świeci na zewnątrz.
I przelewa na innych bliskich i dalekich Ci ludzi, rośliny, zwierzęta.
Jednym słowem na życie.
I reasumując cały ten wywód.
Szukaj, pukaj, proś!
A rozwiązanie dostaniesz.
I humorem nie trzeba będzie nic nadrabiać.
Bo radość w Tobie będzie.
Pokój zamieszka w twym sercu.
A Ty z pełną wiarą w Boga możesz wiele.
A Bóg przez Ciebie.
Zapraszam na sesję z rozmową i/lub z masażem.
Słonecznego dobra🌞
ReNata🌷
www.sunwaytherapy.com
Foto: internet




Komentarze