top of page

MOTYL W SKANDYNAWII


Malmö/Szwecja

Po czterech miesiącach mieszkania w Szwecji ląduję w Malmö.

Po związku dla którego przyjechałam pomóc zostaję sama.

Nie znam języka obcego jak również żadnej osoby.

Spytasz pewnie, czemu zostałam?

I dla mnie to wielka zagadka. Tu mogę wspomnieć, że znałam swój karmiczny związek z poprzedniego wcielenia. Właśnie na ziemi Szwedzkiej gdzie miłość do niej jest dla mnie tak oczywista jakbym się tutaj urodziła i praktycznie niemożliwa do wytłumaczenia. Dziś po 7 latach mam uczucie, że karmę spłaciłam i to bardzo trudnymi lekcjami.

Musiałam być niezłym ziułkiem jako mężczyzna na ziemi Szwedzkiej.

Mam pamięć urywkową z poprzednich wcieleń i ogromną tęsknotę Duszy do nieba i tego stanu flowwww, miłości bezwarunkowej nie do opisania słowami ludzkimi

To uczucie (ogromna tęsknota a chwilami wręcz niezgodna) będąc na ziemi jest dla mnie trudne. Ponieważ przy takiej gęstości energetycznej tego świata i ludzkiej ziemskiej realnej naturze , trudno realizować takie flowwww. Ale idzie ku lepszemu.

Startuję z tym co przywiozłam w samochodzie, na wynajmowanym pokoju w domku jednorodzinnym. U kobiety, która również dom wynajmowała ale z zastrzeżeniem, że nie może nikomu podnajmować. O tym fakcie dowiaduję się już po 3 tygodniach kiedy wyjeżdża na tydzień i prosi abym samochód dalej parkowała, zasłaniała żaluzje i najlepiej to nie otwierała nikomu drzwi i jak najmniej się pokazywała.

Mój strach osiągnął swoje apogeum, który sprawił, że poszukałam kolejnego pokoju do wynajęcia i w przeciągu kolejnych dwóch tygodni jestem na trzecim wynajmowanym pokoju. W ten sposób tracę pierwsze pieniądze (kaucja), której kobieta mi nie zwraca.

W Szwecji możesz wynająć pokój, mieszkanie od osób prywatnych ale niestety zazwyczaj na tzw. czarno, bez umowy czyli z drugiej ręki. Niebezpieczeństwo jest takie, że kaucję jaką wpłacasz (a bez niej nie wynajmiesz) możesz stracić. Możesz również mieszkanie wynająć od spółdzielni mieszkaniowej ale to lata oczekiwania w kolejce. Choć ostatnie jakie miałam mieszkanie ze spółdzielni udało się uzyskać w dwa tygodnie.

Z mieszkaniami miałam akurat jakiegoś farta. Maksymalnie dwa tygodni i zawsze coś znalazłam podwyższając z roku na rok swój standard.

Uczę się na swoim własnym doświadczeniu, że umowa to podstawa choćby nie wiem co.

Bez tego nie wynajmuję. I wanna. Wanna, która daje ukojenie po napiętych dniach pracy i jeżdżenia do klientek z usługami jakie oferuję w swojej działalności.

Aby zamieszkać w Szwecji musisz mieć pracę na podstawie której otrzymujesz tzw. person numer czyli id-kort, dokument i zezwolenie na pobyt i pracę. Dzięki tym formalnościom możesz legalnie przebywać na terenie Szwecji, płacić podatki 50 % i mieć dostęp do medycyny czyli opieki zdrowotnej

Dziękować Bogu, mojemu organizmowi, diecie na której do tej pory jestem i możliwościom jakich nauczyłam się podczas hipnozy (oczyszczanie duchowe ciała), pracy z psychosomatyka, psychobiologią, dziękować, bo ze służby zdrowia praktycznie nie korzystałam.

Pomijając poronienie i stomatologa.

Moja przygoda zaczyna się od założenia działalności ponieważ pracy nijak nie mogłam zdobyć. Jeśli nie znasz języka angielskiego ani szwedzkiego w stopniu komunikatywnym (a tak jest u mnie) nie masz wyboru. Sprzątanie to w Szwecji powszechna profesja.

Państwo dofinansowuje podatnikom koszty sprzątania stąd profesja ma swe szerokie pole działania. Niestety ku wszelkim moim staraniom aby zdobyć ową pracę, dzięki której mogłam zdobyć id-kort czyli formalną zgodę na pobyt, stale, od właścicielek firm, słyszę: jesteś za delikatna na taką pracą, nie dasz rady.

Moje zdziwienie jest ogromne. Jak to ja? Za słaba? Za delikatna? Ja cyborg chodzący, przeprowadzający się samotnie w nocy w deszczu nie dam rady?

I szczerze po dwóch latach miałam okazję się przekonać jaka to ciężka praca. Szacunek wielki i ukłon w stronę wszystkich Kobiet.

Osiem godzin 5 lub nawet 6 dni w tygodniu to masakra dla ciała. Ręce, stawy, kręgosłupy, nogi wysiadają. Zmęczenie sięga zenitu a jeszcze kobieta przychodzi do domu i ogarnia dzieci, męża, dom. Ot, prawda. Kobiety nigdy nie powinny tak ciężko pracować!

Ale jedna różnica i to ogromna mnie zaskoczyła. Szacunek jaki jest okazywany pracownikom w Szwecji to niebo a ziemia w porównaniu do zawodu sprzątania w Polsce.

Zakładam więc własną firmę. Piszę na różnych grupach na Facebooku (jest kilka grup Polaków w Skäne, Szwecji, Sztokholmie) i wypytuję, proszę o informację gdzie, jak i co mam załatwić aby uzyskać możliwość formalnego pobytu.

Pierwsza odzywa się kobieta ze Sztokholmu.

Pisze co i jak, gdzie mam się udać i jak ogarnąć podstawy życia aby nie utonąć.

Notabene po roku spotykamy się u niej w domu w Sztokholmie. Wdzięczna za jej pomoc ogromnie i zupełnie bezinteresownie.

Pieniążki z oszczędności ku końcowi szły, związek się totalnie rozsypał a raczej okazałam się już nie potrzebna.

Nie znając przepisów a posiadając jedynie odwagę w pytaniu i doświadczenie z Polski w życiu, ksiegowości, oragnizacji, zaczynam ogarniam mężczyźnie dokumenty, życie, mentoringuję wręcz w poszukiwaniu pasji i dostaje kosza lub raczej zostaje sama.

Ogromne upokorzenie, gdzie w nocy, deszczu zabieram swoje rzeczy i wyjeżdżam do Malmö.

Ot! Jak to jedna ze znajomych mnie nazwała: przestań być dla facetów karitas!

Lekcja otrzymana ale czy wyciągnęłam wnioski. Niestety nie, dopiero po kolejnych latach i drugim małżeństwie rozsypanym.

Tak czy inaczej zamieszkanie w Malmö, założenie działalności i echo w portfelu motywuje do działania i to bardzo jeśli wiesz, że wyłącznie na siebie możesz liczyć.

Masz pietra i ja go miałam ucząc się wszystkiego od podstaw i po omacku na swoich błędach i poszukiwaniach. Pytając, słuchając, pytając, słuchając.

Jak chcesz opanować słuchanie i wyłuskiwanie potrzebnym informacji dla siebie albo przejść blokadę wstydu przed pytaniami to polecam. Szkoła odwagi jak nic i przekraczania swoich iluzorycznych blokad, strachów. Szybko pozbywasz się lęku przed oceną, opinią.

Spytasz pewnie w swym umyśle, czemu tak naiwna byłam?

Ja z Polski wielka Pani Dyrektor z zamkniętym totalnie sercem trafiam na ziemię Szwedzką jak małe gołe dziecko. Tak też się czułam.

Zdrowa, nie wyglądająca na swoje 44 lata ale mentalne jak dziecko, duchowo jak niemowlę.

Wszystko zaczyna się od hipnozy. Hipnozy w której otwieram swoje serce, dostęp do światła a raczej po oczyszczeniu staję w swoim, Boskim świetle i jestem naga. Dosłownie tak dziś to widzę. W gęstym energetycznym ludzkim świecie, ciemnym (przez 44 lat tak żyłam i ja) staję w centrum Malmö z masą ludzi wręcz duchowo jak dziecko, niemowlę nagie.

Czuję od wszystkich napotkanych ludzi miłość i światło duszy tej części Boskiej Nous.

Bo takową ma każdy z nas. Czy wierzysz czy nie i czy wiesz o czym piszę czy nie to uwierz na me słowo. Każdy ma w sobie świetlistą część Duszy. Duszy, która zna miłość bezwarunkową, czystą Boską i przepełnioną dobrem jaką Bóg ma w sobie.

Do niej i za nią tęsknimy i nieświadomie jej poszukujemy w tym ziemskim świecie co na dzień dzisiejszy (ale idzie ku temu) nie jest to możliwe.

Stąd nasze pogubienia, miłości ludzkie, rozterki, depresje, przeciążenia, choroby, pęd za pieniądzem i materią oraz mnóstwo innych uzależnień dających nam uczucie zaspokojenia tegoż głodu miłości.

Psychologia, świat realny, wychowanie, nauczanie, polityka, kościoły, medycyna tłumaczy każdy po swojemu a my zagubieni uciekamy w różnego rodzaju atrakcje aby zapomnieć o tym palącym pragnieniu Duszy.

Pragnieniu realizacji tej dziecięcej radości i miłości bezwarunkowej w świetle Boga na tej ziemi.

Czuję od wszystkich miłość, światło ale po kilku spotkaniach coś się zadziewa i widzę maski jakie my ludzie przybieramy. Widzę, czuję wewnątrz co innego niż dostaję na zewnątrz.

Różnica u każdego napotkanego człowieka inna, mniejsza, większa ale jest.

Uczę się jak dziecko rozpoznawać komu mogę zaufać a komu nie. Kto jest dla mnie sprzymierzeńcem a kto ma inne zamiary.

Zresztą sama również odkrywam zakopane mocno energię niewybaczenia, złości i zaczynam pracę uzdrawiania relacji z rodzicami bo to podstawa.

Zaczynam wyczuwać energetykę każdej osoby. I tu mogę śmiało powiedzieć.

To co realnie robimy (kłamstwa, manipulacje , wojny, kłótnie, zazdrości, obgadywania itd) to nic w porównaniu do naszych możliwości energetycznych. Nimi możemy i to niestety robimy, niszczymy, ranimy się wzajemnie poprzez niskie uczucia jak zazdrość, nienawiść, żal itd. na poziomie subtelnym co w konsekwencji widoczne jest w realu i naszym zdrowiu, życiu.

Na tym matrixowej przestrzeni zależy.

Ale możemy również pomagać poprzez wdzięczność, miłość, radość, współczucie, czułość, serdeczność, wsparcie, troskę, zrozumienie a to wręcz energetyka uzdrawiania .

Na tym Bogu zależy.

Energetycznie wszystko w ciele czujesz. Każde czyjeś niskie uczucie czujesz w postaci bólu swego ciała. Każdą czyjąś dobrą myśl i uczucie również ale wznosząco, uzdrawiająco.

Stąd dziś (2022) tak szeroko mówi się o energetyce człowieka i o naszych uczuciach oraz o walce o Ciebie a raczej energię jaką masz w sobie.

I to nie oni, on, politycy i różne inne formaty mają wpływ na to co się dzieję między nami ludźmi. Ale to My mamy wpływ na to co między nami. Jeśli jesteś nieświadomy to jesteś pionkiem w grze manipualcji wielkiej gdzie jesteśmy tak kierowani aby energię swą obniżać poprzez wszechobecny i tak mocno teraz nasilany lęk o życie. Po co?

Abyśmy sami między sobą się zniszczyli.

To nie Oni to robią. To każdy z nas to robi niestety wzajemnie sobie i bliźnim poprzez tworzenie energii w przestrzeni.

Dlatego tak mocno teraz kładzie się nacisk wręcz na oczyszczanie, otwieranie serca.

Na świadomość, że jest w tobie światło Boga, świetlista część Duszy Nous, która ma potężną moc dobroci, miłości, radości, pokoju , uzdrawiania, ponad ziemską a wręcz niebiańską moc.

Cdn.

Takie moje doświadczenia i wnioski na dziś.

Malmö, luty 2016

(11.10.22)


 
 
 

Komentarze


bottom of page