MIŁOŚĆ KONTRA LĘK
- renata_rakoczy

- 25 paź 2022
- 3 minut(y) czytania
Lęk kontra miłość...
Czy można tak postawić naprzeciw sobie?
Moje doświadczenia z ostatnich dnia
bardzo mocno pokazały, że tak.
Że zawsze wybieramy między jednym a drugim. Zawsze mamy wybór czy w życiu swym wybierać lęk czy miłość.
I nie mówię, że to proste. Bo z naszymi wzorcami, nauczaniami, przeżyciami wręcz pokoleniowym bywa, że nie jest to łatwe.
Dlaczego?
Bo lęk jak mu pozwolisz wchodzi wszędzie i do tej pory dawał nam gwarancję,jakąś, naszej stabilności zewnętrznej. Nie ważne jaka ona była ale dla umysłu zlęknionego była to stabilność.
Wyjście poza lęk i wybranie miłości to zmiany, których odpowiedzi nie ma na już, nikt nas nie uczył jak również poradników nie ma. Nabieramy ufności poprzez właśnie wybory miłości.
Wiem, że to brzmi może absurdalnie ale moje doświadczenie tak pokazuje. I takie moje wnioski. 🥰😍
🍀 tkwisz w pracy gdzie ktoś namiawia ciebie do lekkiego kłamania. Ze strachu o stratę pracy możesz w to wejść. Ale z miłości do siebie i bliźniego możesz powiedzieć "nie". Tak u mnie było. Nie mówię, że było łatwo. Pracę na tydzień straciłam. Kilka dni mej wewnętrznej pretensji sięgał zenitu. No bo jak to? Stanęłam po stronie dobra i tak zostałam na lodzie. Tak mówiłam do Ojca😁
W którymś momencie już sama zmęczona stwierdzilam... Ojcze przecież moje życie jest Twoje. Nie wiem co dalej. Ale Ty wiesz i wiem, że chcesz jak najlepiej dla mnie.
Po tygodniu ponownie pracę dostałam.
A nie mówię już również ile dobra się zadziało dla obydwu stron.
🍀był w moim życiu moment, że bliska mi osoba od znajomego swego przynosiła mi obiady. Super bo i wówczas finansowo wielkie wsparcie a jednocześnie nie musisz stać i gotować (znamy jak nam się chwilami nie chce). Ale wspomniałam tej osobie , aby nie robiła sobie żadnych nadzieji na związek i czy ten znajomy robi to za zgodą właściciela. Oczywiście mowa jego była, tak tak, żadnych oczekiwań. Niestety po dwóch tygodniach moja czujka (a jest bardzo wyostrzona, wyczulona, otwarta) wyczuła jednak jakieś oczekiwania.
Po rozmowie wyszło, że tak. Więc nie robiąc dalej nadzieji tej osobie zrezygnowałam z obiadów i w konsekwencji ze spotkań.
Wiem... trudna decyzja zwłaszcza jak te właśnie obiadki stały się ogromną pomocą finansową, czyli nasze życie i bycie.
Sami chyba rozumiecie. Ale wówczas coś we mnie w sercu się otworzyło, że nie będę oczekującego wykorzystywać bo ja nie jestem zainteresowana niczym więcej.
Tu oczywiście kolejne kilka dni mi zajęło (bo obiadki niestety się skończyły) przetrawienie tego faktu. Tego, że wybieram sercem i zostaję na lodzie. Ale po odpuszczeniu w sobie tych wielkich żali finansowo dostałam zastrzyk taki, że byłam zabezpieczona swoimi odiadami a jednocześnie po czasie, okazało się, że ta osoba bezprawnie rozdawała te obiady.
🍀 ostanie dni to kolejne wybory między miłością a lękiem. Trudne bo umysł robi swoje a i w lęku wpuszczamy więcej, złego, lęku.
Ale dochodzisz do takiego momentu (ja przynajmniej tak mam) wk***u, że sama siebie pytam.
Co jest większe, mocniejsze?
Do cholerki Reniuta, Ojcze?!
Przecież miłość, światło jest większe, mocniejsze i spala każdy lęk, złego.
Jesli ja mocno w to wierzę i ufam to komu pozwalam zarządzać sobą?
Wybór miłości w tym świecie to jak bycie nie z tego świata. Dziś właśnie w tak trudnych dla nas wszystkich momentach wręcz uczymy się wyboru gdzie na jednej szali stoi lęk bo coś co do tej pory zewnętrznego było twoją stabilnością możesz stracić.
Możesz ale wcale tak nie jest. Ale lęk o tą stratę (przywiązanie albo uzależnienie) jest tak potężny, że nie widzisz innych ścieżek które możesz wybrać sercem.
Nie widzimy co w przód może się zdarzyć bo tam również wkładamy lęk.
Na drugiej stronie miłość, gdzie umysł widzi tyle niewiadomych, baa... nieznanych ścieżek.
Tyle, że serce wie. Naprawdę wie, że miłość może wszystko i światło miłości jest mocniejsze niż lęk. Otwiera drzwi na rozwiązanie wielu sytaucji jakie z lęku tworzymy.
I kolejny raz powiem, wiem nie jest to łatwe i ja cały czas się uczę.
Ufać sercu i miłości we mnie a najbardziej Ufać Ojcu który jest dobry, miłujący i da nam wszystko o co prosimy ale z miłości bez naszego chciejstwa po swojemu i zazwyczaj z lęku i wielkiej walki w sobie.
Zaufanie
Odpuszczenie
Zaufanie
Odpuszczanie
Zaufanie
I tak bez końca aż umysł utworzy nową ścieżkę neuronalną łącząc się w pełni z sercem bo tak tylko jest wolność, pokój, radość, harmonia i miłość bezwarunkwa.
W umyśle niech miłość serca się rozgości
W umyśle niech miłość jak kwiat się rozwija
W umyśle niech Ojca miłość jak ziarnko gorczycy wzrasta
Które stanie się wielkim drzewem i dla ptaków ostoją
Śpiewajacych melodie miłosną
W Jego słowach, tego przystojnego, miłującego przyjaciela (na zdjeciu obok mnie), jest tyle wskazówek wręcz coachingowych miłujących, zachęcających do miłowania, odwagi, radości życia.
Słuchaj siebie w sercu Jego.
Nie świata zewnętrznego.
Ale Jego w swoim sercu przemieniając umysł.
Bo cały świat jest w Tobie
Błogosławionego dziś Kochani 🤍🕊
Klinika Nata Nous
Jeśli czujesz, że wpis Ciebie wspiera, proszę, dostępnij bo może dziś, ktoś tego potrzebuje.
A w poniższym linku dziękuję za Twoje wsparcie ☕️🥳💞
#ty #obfitość #uczucia #miłość #rozwojduchowy #rozwojosobisty #uslyszec #wrażliwość #empatia #zdrowiepsychiczne #odpowiedzi #rozwój #graniceosobiste












Komentarze