top of page

Cykl MOTYL W SKANDYNAWII

Witam w historii, opowieści, doświadczeniu życia "Motyl w Skandynawii".

Mam nadzieję na stworzenie książki dla Was z historiami z życia mego, wnioskami, doświadczeniami tymi dobrymi i złymi.

Jak również moim podejściem do życia, które zmieniało się na przestrzeni 7 lat na Szwedzkiej ziemi. Dziś spisuję i realizuję swe marzenie z ziemi Duńskiej.

Będę wstawiać wzmianki historii (całość w książce) doświadczenia i przemyślenia z dziś.

Zapraszam i rozgość się Kochanie.🤍🕊

To jedno z pierwszych zdjęć jakie udało mi się odnaleźć w moim skromnym archiwum.

Niestety na przestrzeni 7 lat sporo zdjęć gdzieś pochowawnych lub zaginionych.

W tym czasie podróż rozpoczynałam z telefonem na przyciski, bez komputera a jedynie z rzeczami, które były mi niezbędne do życia i pracy. Zmieściły się w jednym transporcie w małym Pegeocie 206.

Przedmioty do życia czyli ubrania niezbędne, podstawowe kosmetyki, talerz, filiżanka, kubek i sztućce. Największa część w aucie przeznaczona była na sprzęt do pracy.

Wówczas po zamknięciu salonu Motyl.styl posiadałam narzędzia fryzjerskie, do wizażu, kosmetyczne, do manicure i pedicure oraz stół do masażu i oczywiście wykształcenie w tym kierunku, które było podstawą otwierania działalności w Szwecji i uzyskania zgody na pobyt i zamieszkanie (tzw. Person Numer).

W Polsce po karierze Dyrektorskiej otworzyłam salon dla kobiet Studio Urody Motyl.styl. Głównie dla Kobiet, które pragnęły zmienić, pokochać, ukochać, zadbać o siebie.

Dlaczego Motyl?

Sama byłam w poszukiwaniu siebie a Motyl stał się moim znakiem, który mówi o rozwoju.

Z kokonu wyłania się piekny cud. Cud miłości, czułości, wolności i delikatności jakim jest Kobieta na tej ziemi.

Motyl przyleciał na Szwedzką ziemię choć w pierwszych pomysłach był wyjazd do Danii gdzie dziś jestem.

Wniosek jaki dziś mogę wysnuć z tej podróży pakując się w jeden niewielki samochód.

Tak mało potrzebujemy przedmiotów aby żyć.

Tak wiele sprzętów miałam i większość z dorobku eks małżeńskiego (20 lat) oddałam po roku przebywania w Szwecji.

Tak niewiele przedmiotów nam trzeba a tak wiele w nie inwestujemy i budujemy na ich podstawie swoją wartość.

Wówczas to:

One Ciebie określają a nie ty je.

One Ciebie budują a nie ty siebie.

One są wartością a nie ty i twoje istnienie.

Tak to czułam i dziś, po tygodniu przebywania w Danii, bardzo podobnie, z mniejszym odczuciem bólu straty ale jednak.

To nie oznacza, że majątek, pieniądze są złe.

Wręcz przeciwnie, są dobre, ale wówczas gdy sam w sobie widzisz wartość. Wówczas jesteś wewnętrznie wolny i sam decydujesz czy chcesz czy nie, posiadać to co czujesz, że potrzebujesz. Bez nadmiaru, nadęcia, uzależnienia i lęku.

Śmiem twierdzić, że dopóki sami w sobie nie widzimy wartości to żadna rzecz, majątek nie są w stanie naszej wartości okazać, poczuć, zbudować. A na tej drodze do siebie w którymś momencie to tracisz aby swoje uzależnienie zlikwidować. Aby to co zewnętrzne przestało budować Ciebie.

Aby zobaczyć wartość samą w sobie z samego faktu istnienia. Bo jesteś ❣️Bożym dziełem.

Rok 2015 grudzień

R.R.

(27.09.22)


 
 
 

Komentarze


bottom of page