BALONIK
- renata_rakoczy

- 19 cze 2020
- 1 minut(y) czytania
Dziś o baloniku...
Baloniku który sprawiał, że trzeba być kimś, robić wielkie rzeczy, dążyć, krążyć, brnąć i tak bez końca.
Bolinku, gdzie przy wszystkich terapiach motywacyjnych rósł coraz większy.
Aż zaczął być ciężarem.
Ciężarem tak wielkim, że aż przygniatał.
Przygniatał swym nadęciem, napięciem.
Przygniatał serce.
Ten balonik to słowo "muszę", "musisz".
Muszę poprawić
Muszę kupić
Muszę dojść do czegoś
Muszę być jakaś
Muszę być kimś
Znasz to?
Bo ja bardzo tak.
Dziś...
Balonik pękł.
Na swej drodze z Bogiem.
Został zabrany, oddany, uwolniony.
Spuszczone powietrze i zostaję On i ja.
I ta ulga...
To uczucie, że:
NAPRAWDĘ NIC NIE MUSZĘ!
To wewnętrzne uczucie wolności, zaufania, miłości, pokoju, radości, nadzieji.
Ta wolność wewnętrzna od Niego jedynego.
Co sprawia, że "muszę " zostaje zastąpione słowem "chcę ".
Chcę Cię więcej w mym życiu
Chcę Cię w każdym oddechu
Chcę Cię spotykać każdego momentu
Chcę Cię miłować bez końca
Boże ❤




Komentarze