top of page

BALONIK


Dziś o baloniku...

Baloniku który sprawiał, że trzeba być kimś, robić wielkie rzeczy, dążyć, krążyć, brnąć i tak bez końca.


Bolinku, gdzie przy wszystkich terapiach motywacyjnych rósł coraz większy.

Aż zaczął być ciężarem.

Ciężarem tak wielkim, że aż przygniatał.

Przygniatał swym nadęciem, napięciem.

Przygniatał serce.

Ten balonik to słowo "muszę", "musisz".

Muszę poprawić

Muszę kupić

Muszę dojść do czegoś

Muszę być jakaś

Muszę być kimś

Znasz to?

Bo ja bardzo tak.

Dziś...

Balonik pękł.

Na swej drodze z Bogiem.

Został zabrany, oddany, uwolniony.

Spuszczone powietrze i zostaję On i ja.

I ta ulga...

To uczucie, że:

NAPRAWDĘ NIC NIE MUSZĘ!

To wewnętrzne uczucie wolności, zaufania, miłości, pokoju, radości, nadzieji.

Ta wolność wewnętrzna od Niego jedynego.

Co sprawia, że "muszę " zostaje zastąpione słowem "chcę ".

Chcę Cię więcej w mym życiu

Chcę Cię w każdym oddechu

Chcę Cię spotykać każdego momentu

Chcę Cię miłować bez końca

Boże ❤


 
 
 

Komentarze


bottom of page